środa, 3 grudnia 2014

Więcej tego gradientu!

Zanim zrobiłam tamto "ostatnie zdjęcie", to padło jeszcze kilka innych (tak ze trzydzieści). Nic szczególnego, ale wydaje mi się, że tym razem prędzej uwierzycie w dwa kolory. Niestety to był jeden z tych smętnych dni, które jeszcze do niedawna przychodziły jeden za drugim.

Toskafke?

Oba lakiery od Colour Alike, oba z kolekcji holograficznych. Jaśniejszy to 530 jak mus to mus (kolekcja Hej żel holo) i ciemniejszy 503 o w bombkę! (zeszłoroczna kolekcja świąteczna Hola hola). Pyłek na zdjęciach widać tak dobrze, jak mój gradient... 

Przytul.

Tak jak mówiłam poprzednio, sprawcą "ściągniętych" końcówek jest sesz, moje codzienne zajęcia nie mają z tym nic wspólnego. Zdobienie jest jeszcze bardzo świeże, nie zdążyłam go poniszczyć.

Okej, pyłek widać, ale się nie błyszczy.
Pewnie by się błyszczał, gdybym była fotografem.

Gradient można ugryźć na różne sposoby, ale najsensowniejszy wydał mi się ten opisany przez Sammy z The Nailasaurus (chyba jeszcze Wam tego nie mówiłam, ale uwielbiam jej zdobienia). Polecam tę metodę wszystkim, którzy chcą spróbować po raz pierwszy albo robili inaczej i czują, że coś poszło nie tak. Najgorsze w tym wszystkim jest czyszczenie skórek, reszta to bułka z masłem, obiecuję.

Zachęcone?

 
Buziaki,
Słom

18 komentarzy:

  1. powiem jedno: idealny mani na grudzień. bardzo wpisuje się w klimat tego miesiąca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie trzeba powtórzyć :)

      Usuń
  2. Powiem tak, przez Ciebie mam ochotę znów pobawić się w gradientowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Spoko, gradient jest gdzie ma być ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja nie mam ochoty się bawić, ale mogę popatrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  5. Panie, widzę gradient, widzę!

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolory są piękne, ale wkurza mnie kiepska dostępność tych lakierów. Gradient delikatny ale bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Że stacjonarnie trudno znaleźć? Ja nawet nie próbuję i po prostu zamawiam przez internet.

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem jest bardzo apetyczny.

      Usuń
  8. Przepiękny kolor, dla mnie idealny <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ładnie! Bordo to mój ulubiony kolor na paznokciach. Ale w takiej wersji jeszcze nie próbowałam. Pewnie to właśnie dlatego, że jest pracochłonne. Ale może w końcu wezmę się za to, czas przegonić lenia :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...