czwartek, 21 marca 2013

Dzisiaj przychodzę do Was z...

Zauważyłyście, jak wiele wpisów zaczyna się od tych słów?
Być może sama kiedyś tak zaczęłam, ale nie wydaje mi się.

Nie, nie przychodzę ani do Was, ani z niczym.
Po prostu chciałam o coś zapytać.

Skusiłybyście się na jakiś kolor?

Którą by tu...

Ja prawie się skusiłam. Prawie, bo przypomniałam sobie o pomadkowych zapasach, które czekają na mnie w domu. Rozmyśliłam się, odeszłam.

Dziś pierwszy raz pogratulowałam sobie, że mam za dużo kolorówki do ust (i niedobór hajsu). Dlaczego?
To są swatche pomadki MIYO Lip Me Lipstick.

Źródło

Zgadzam się, słabe wyjaśnienie. Pomadka jest przecież niedroga (7,90 zł internet, w moim osiedlowym sklepie wielobranżowym 8,29 zł), kolory całkiem ładne. No to co? Ano przeczytałam dziś u Jamapi, że jej egzemplarz (no. 2, Vanilla Pudding) nieestetycznie podkreśla załamania ust, i to mnie trochę zraziło.
Fakt, gdy swatchowałam testery, wydały mi się nieco tępe. To nie było gładko sunące masełko, oj nie.

Jedziemy od lewej. Górny rząd: 01. Nude Touch, 02. Vanilla Pudding, 03. Pink Ballet, 04. Apricot Sorbet
Dolny rząd: 05. Cherry Blossom, 06. Fuchsia Glam, 07. Mandarin Slice, 08. Scarlet Sin

Młodzieżowa pomadka o zapachu budyniu waniliowego? Rozumiem... Pójdę sobie.

A może ktoś z Was ma lepsze zdanie o tych pomadkach?
Lepiej nie, bo mam ochotę na kolejną puszkę tuńczyka.

Komórkowcem.



Poza tym z nowości (powiedzmy, że to są nowości) przyuważyłam cienie Pierre Rene, kolekcja limitowana...

Nadal komórkowcem.

... która kompletnie mnie nie pociąga.
Oraz błyszczyki Eveline, 16h (ile?) Super Long Lasting.


Znacie to? Macie to?
U mnie ostatnio więcej pomadek niż błyszczyków, chociaż tak naprawdę zakochałam się w pewnym, niestety niedostępnym już balsamie do ust. Na pewno go pokażę.

Całuję Was. Bądźcie rozważne podczas zakupów! To się chyba opłaca bardziej niż wszelkie promocje.

90 komentarzy:

  1. zanim przeczytałam Twoj wpis pomadki wydały mi się suche. Bardzo podkreślają "zmarszczki" na skórze dłoni.. nawet nie chce sobie wyobrazac jak prezentowałyby się na moich ustach...

    Ostatnio przestałam "kolekcjonowac" kosmetyki.
    Zdecydowanie lepiej jest miec malo produktów, doskonalej jakosci i odpowiednio dobranych kolorystycznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. wolałabym puszkę tuńczyka ^^
    ja ogólnie niepomadkowa jestem, więc mój komentarz jest tendencyjny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poprzebywałabyś trochę ze Stri i już byś była pomadowa.

      Usuń
    2. Wyszczerzam się :D
      Obawiam się, że to prawda. Słomka też nie była pomadkowa, ale ja mam magiczną moc w sobie i zmieniam ludzi :) Zresztą Hex też nie była pomadkowa.. do czasu :))

      Jeszcze jedno wyszczerzenie się.
      :D

      Usuń
    3. oj.. stracham się..

      Usuń
    4. Nie boli. Ani na początku, ani w żadnym innym momencie ;)

      Usuń
  3. Błyszczyk Eveline podchodzi pod Tint, albo pomadko-błyszczyk, jesc dość trwały jak na takie cacko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurczaczki, teraz czuję się zainteresowana. Dzięki za info.

      Usuń
  4. większość podobnych odcieni mam u sibie wkuferku więc raczej bym się nie skusiła na nowe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słusznie. Chętnie poszperałabym w Twoim kuferku.

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Dla mnie już nie tak bardzo, jak na początku.

      Usuń
  6. Rzeczywiście wyglądają na suchelce, więc ja podziękuję. Po co mam mieć skorupę na ustach i załamania głebokości kolein... chociaż ten morelowu musik jest całkiem całkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Mnie też morelowy musik wpadł w oko. Ale nawet na zdjęciach widać, że słabo się rozprowadzał. A to tylko dłoń była.

      Usuń
  7. Kolorystycznie 03 i 04 mi się podobają.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla siebie wybrałabym 04 :) Tępe pomadki powodują kobitom spustoszenie na ustach, ja czasami lubię na ochronną coś suchego nałożyć, trwałe jest wtedy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nawet nie mam nic przeciwko suchości, tylko nie lubię włażenia w załamania. Piąteczka, bo ja też czwóreczka :D

      Usuń
  9. Ja za koszmarka płaciłam 5,99zł, więc w sumie biznesa niezłego zrobiłam :P
    Ktoś mi wczoraj napisałam w komciach, że kupił nr 08 i jest spoko - nie wiem, nie mam ochoty weryfikować ;) Natomiast co do 02 - tu każdy kto ma twierdzi zgodnie - na ustach zachowuje się bardzo badziewnie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się upieram, że mój biznes lepszy, bo mam tuńczyka na kanapce ;)

      Właśnie komentarze utwierdziły mnie w przekonaniu, że jednak nie. Chociaż ciekawa jestem, które kolory są zdatne.

      Usuń
  10. Właśnie otwieram puszkę tuńczyka, więc na pomadkę nie będę miała. Gdyby nie ostrzeżenie Jamapi, może myślałabym szkarłatnym grzechu (na co mi tyle czerwieni???).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mniam, mniam, smacznego!
      Ponoć ósemka jeszcze znośna, ale myślę, że masz u siebie szlachetniejsze grzechy (co ja piszę).

      Usuń
    2. Mam szlachetniejsze grzechy, od groma ich ;)

      Usuń
  11. Ja wzięłabym 04, 07, 08. Wszystkie kolory są tępe w nakładaniu? Może to wina testera? Za taką cenę, chyba skuszę się na jedną i wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co pamiętam niektóre szły lepiej, niektóre gorzej. Czwórka, która wpadła mi w oko, była słaba - to nawet na swatchach widać. Nie sądzę, żeby to była wina testerów, bo wszystko było świeże. Jamapi mówi, że ktoś jej napisał w komentarzach, że ósemka była ok. Trudno powiedzieć.

      Usuń
  12. uwielbiam pomadki...ale te do mnie nie przemawiają. Konsystencja i kolor nie moje;)

    OdpowiedzUsuń
  13. mnie się podoba kolor nr 4 i 8, ale nie miałam do czynienia z tymi pomadkami :) ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to nie taka wielka strata ;)

      Usuń
  14. łądne kolorki ale szkoda ze takie tępe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo. Nie wiadomo co prawda, czy wszystkie kolory zachowują się słabo na ustach, ale odechciało mi się sprawdzać.

      Usuń
  15. Jakiś czas temu przyglądałam im się, ale nic nie wpadło mi w oko. Swoją drogą wtedy było chyba tylko z 5 czy 6 kolorów w drogerii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to i dobrze.
      Ja trafiłam na świeżą dostawę. Było prawie pełno, tylko jednak pomadka wyszła ze sklepu.

      Usuń
  16. kolory świetne,ale pewnie wysuszaja lekko ustka;>

    OdpowiedzUsuń
  17. tylko fuchsia glam mi się podoba :)
    abstrahując, nie mam zaufania do kosmetyków tej marki. mam kilka lakierów do paznokci, wszystkie są bardzo nietrwałe. od Diggi dostałam też śliczny róż do policzków i on się pokruszył, a tylko leżał w kosmetyczce.nie zrzuciłam go, nie nosiłam w torebce...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie często mijam tę szafę, ale nic mnie specjalnie nie zachęca. Lubie lakiery mini drops, though. Ale one w szafie nie leżą ;P

      Usuń
    2. mini dropsy też u mnie tylko 2 dni się trzymają :(

      Usuń
  18. Mam już za dużo (wg mnie) pomadek. Czas na detoks.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas na przyjemne eksploatowanie zapasów! :D

      Usuń
  19. Zauważyłam - właśnie tak jest nadmiernie często :D
    __________

    uOdnośnie produktów naustnych.

    No nie. Nie nie.
    Na kolor tak, owszem - nawet kilka, ale tępoty ["gdy swatchowałam testery, wydały mi się nieco tępe"] nie toleruję; czy to u siebie, czy to w innym ludziu, czy to w mazidle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z naciskiem na "nadmiernie" ;)

      Wiesz co, Stri mi ostatnio podrzuciła to. Rozważam.

      Usuń
  20. Żadna nie wpadła mi w oko. Zazwyczaj stawiam na odcienie mauve, a tu takiego nie widzę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Damn, następnym razem domaluję jedną specjalnie dla Ciebie ;)

      Usuń
  21. Apricon Sorbet wygląda całkiem ładnie :D

    OdpowiedzUsuń
  22. O porno pomadkach nie muszę Ci już nic więcej mówić, o moim zamiłowaniu do podkreślonych warg też nie.
    No to powiem Ci, że dziękuję, że jesteś Bąbelku, bo wiesz. Gdyby nie Ty to byłoby gorzej na świecie, a na pewno w moim życiu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pochwaliłam Cię.

      Wyszczerzenie kolejne

      :D

      Usuń
    2. U mnie kolejne wzruszenie ;_;
      Dziękuję, Kruszynko :*

      Usuń
  23. Byłam i macałam te szminki MIYO dzisiaj. Nie było u mnie koloru nr 3 i byłam ogromnie ciekawa, co to za cudo, że w miejscu na niego przeznaczonym hulał wiatr :D. Spodobał mi się Mandarin Slice :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trójka coś szybko się rozchodzi, bo nawet w sklepie internetowym to jedyny kolor, którego nie uświadczysz.
      Mandarin Slice fajna. Chociaż musiałabym najpierw wybielić zęby ;P

      Usuń
  24. "Dziś przychodzę do Was z ..." tak najczęściej rozpoczynają się filmiki urodowe na YT:)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak, też! A dziś już widziałam kilka takich wpisów :)

      Usuń
  25. Mnie kolorystycznie podobają sie dwa, ale jako żem nie doświadczona nie spróbuje skoro piszesz że organoleptycznie niet.

    Mam straszną ochotę stać się pomadkożercą(?) ale obiecałam sobei że wreszcie się skupię na pielęgnacji. Bo z ym to u mnie bardzo kiepsko;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karwa!! Dwie!! Podobają mi się dwie!! Skąd mi się tam kurteczka wzięło dwa? O czym je wtedy myślałam? I była mowa o Zającowej poprawności literackiej:):D

      Usuń
    2. A wiesz, że dzisiaj też o tym myślałam. Że chyba muszę popracować nad pielęgnacją. Chciałabym zaprzyjaźnić się z jakąś kompetentną kosmetyczką.

      Pomadkożerca to dobre słowo. Ja jestem wielkim pomadkożercą.

      Tamoj, każdy może czasem się przejęzyczyć, nie bądźmy faszystami ;)

      Usuń
    3. A już wiem skąd mi się wzięło. Dwa odcienie. Cały dzień dziś rozkminiałam:D

      Stwierdziłam że na kiepskim gruncie to i szpachla nie pomoże więc czas najwyższy coś z tym zrobić. Na cerę nie narzekam ale mam świadomość gdybym się starała to była by w idealnym stanie. Bo jak na razie to krem używam raz na tydzień, peeling jak sobie przypomnę, tonik tak samo, a maska to już raz na rok. Nawet nie mam sensownych produktów;/ Więc teraz kwiecień będzie miesiącem zapobiegania nie leczenia:D Już kompletuje zamówienie na kalince i jadym:D

      Usuń
    4. No widzisz!

      Podoba mi się taka determinacja! Mam nadzieję, że się opłaci. Ja w sumie pielęgnuję, ale chyba trafiam na nieodpowiednie rzeczy. :/

      Usuń
    5. W sensie, że dość sumiennie pielęgnuję.

      Usuń
    6. Zazdraszczam systematyczności:) U mnie z tym zawsze największy problem:)

      Usuń
    7. Noo... nie do wszystkiego mam tyle zapału. To znaczy mam, ale słomiany XD

      Usuń
  26. Pink Ballet wygląda zachęcająco, ale jeśli formuła pomadek faktycznie jest sucha, to zupełnie by się u mnie nie sprawdziły

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pink Ballet, no różyk ładny, fakt, ale wiadomo, nic na siłę. Tym bardziej że nie wygląda na niepowtarzalny kolor.

      Usuń
  27. A ja mam Apricot Sorbet i wcale nie narzekam, właściwie to sie kolegujemy :) jestem "suchousta", ale ta moja koleżana nic złego mi nie robi, ma dobry pigment. Jak za taką cenę, warto i nie żałuję.
    Z Pierre Rene posiadam 207 z tych nowości i nie zachwyca, a co do tintów z Eveline, jestem absolutnie zakochana w mojej 118, której kolor naklejka na opakowaniu w ogole nie oddaje.
    Eveline nosze przy sobie zawsze, uwielbiam ją w pracy, kiedy wiem, ze nie będę miała czasu na poprawki pmadki którą zjem. Evelina nie daje się zjeść:)

    Slomczynko, co Ty tak rzadko ostatnio tu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panno W., teraz mi mieszasz w głowie, bo Apricot Sorbet wpadł mi w oko. Hm, hm. Ale może powinnam bliżej przyjrzeć się tintom. Zabrzmiało naprawdę kusząco.

      Ano trochę rzadziej, bo robota nadal. Ale zawsze o Was ciepło myślę :*

      Usuń
  28. Masz gigantyczny styl pisarski, podobnym epatuje Chaotyczna Neutralna w blogosferze :) pozdrawiam ciepło w śnieżny dzień, z wiosną za paskiem ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, Sorbecie. :) Ciepło czuję i odpozdrawiam.

      Usuń
  29. Nie mam dostępu do tych pomadek i choć kolory w "górnym" rzędzie bardzo mi się podobają, tępoty nie zniesę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet się nie troskaj. Masz przepiękne pomadki Lily Loly i tamtego grubaska z Clinique.

      Usuń
    2. Masz rację, mam dość pomadek i więcej mi nie trzeba :)

      Usuń
  30. Ja chyba skusiłabym się na Cherry Blossom, ale ograniczam zakupy pomadkowo-błyszczykowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszmy się tym, co już mamy! :)

      Usuń
  31. podoba mi się 03&07, ale nie wiem czy bym się skusiła, wyglądają na męczące w obsłudze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I mogą takowe być. Ale na 100% nie wiem, także już siedzę cicho ;)

      Usuń
  32. Oooo ja chcę taką drogerię u mnie nie ma tak naprawdę dobrze zaopatrzonej drogerii tylko Rimmele, Maybelliny i Loreale;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to nawet nie drogeria tylko taki wielobranżowy sklep osiedlowy. Czasami mnie zaskakuje dostępnością niektórych produktów, i to nie tylko kosmetyków.

      Usuń
  33. górny rządek pomadek mi się podoba;p ale się nie skuszę bo też mam niezły zapas, a używam tylko 2 :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym wypadku tuńczyk jest lepszą opcją.

      Usuń
  34. Ja się nie skuszę ;) Raz że mam za dużo własnych, dwa że kolory nie przemawiają do mnie az tak :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Na Twojej dłoni wyglądają ładniej niż kiedy ja je obmacywałam. Żaden z kolorów mi się nie spodobał, a przekrój niby pełen...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym lepiej dla Ciebie, Jeżu :)

      Usuń
    2. Nałożyłam sobie wtedy bana na kolorówkę, w przeciwnym razie pewnie bym chwyciła jakąś. Bardziej się chyba opłaca odłożyć na seforę.

      Usuń
    3. Tak, tak, syfora. Ja też na nią odkładam ;)

      Usuń
    4. Ja tylko na szminki. Reszty nie miałam okazji spróbować i nawet mnie nie kusi (!).

      Usuń
  36. Pomarańczka wydaję się ładna (jak to oni ją nazwali? Mandarin slice)- akurat szukam pomarańczki, ale chyba jednak skuszę się na polecaną przez wiele osób Catrice niż na Miyo- jakoś nie mam zaufania do tej marki, choć to uprzedzenie nie wynika z niczego konkretnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam jedną katriskę z serii Velvet Lip Colour i uważam, że jest przyzwoita. Nie wiem, jaką Ty chcesz kupić, ale myślę, że gdybym miała wybierać, to też poszłabym za Catrice.

      Usuń
  37. dobrze, że nie mam dostępu do miyo, bo czuję, że wtedy nie zraziłyby mnie nawet słabe recenzje tych szminek. :P

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...