poniedziałek, 25 lutego 2013

Forget the horror here

Jeden z piękniejszych momentów w soundtracku mojego życia. Tak jakoś się dzisiaj przypętał z rana, więc pomyślałam, że się z Wami podzielę.



Morze potłuczonego lodu. Mogłabym długo patrzeć.


Do nowych bloków naprzeciwko wprowadzają się ludzie. Z kuchennego okna podglądam w trakcie posiłków, jak przywożą meble i wieszają telewizory. Palą światła i zasłaniają rolety. Oprowadzają bliskich i znajomych. Żyją. A przynajmniej sprawiają wrażenie. Tęsknię. Tak, za tym też. Moje problemy nie rozwiążą się ot tak, po prostu, kiedy wrócisz, dobrze o tym wiem, ale mimo wszystko lubię myśleć, że będzie inaczej. Właściwie zawsze jest inaczej.
Inaczej niż myślałam.

Obcięłam paznokcie do zera, bo zaczynały się rozdwajać. Skróciłam włosy o kilka centymetrów, właściwie z tego samego powodu. Moja skóra rozsypuje się razem ze mną. Złuszczam ją czasami. Czasami też zbyt mocno, jakbym chciała zedrzeć znacznie więcej niż tylko obumarły naskórek. Od przesadnej tapety, która miała zakryć, zamaskować, przechodzę w drugą skrajność, próbując pozbyć się tego, co było pod nią. Siebie? Czy chciałabym stworzyć siebie od nowa? Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Na pewno chciałabym bardziej o siebie zadbać, bo ostatnio nie mogę.

Wybaczcie, że nie komentuję. Jestem w paskudnym niedoczasie. Poza tym jestem przerażona niedoskonałością swojego języka. Tylu rzeczy nie potrafię przeskoczyć. Dlaczego?

A teraz muszę już iść, bo jeśli zatrzymam się w tym miejscu, to nigdzie nie dojdę. Nieważne, że znów będę się czołgać. Ważne, że do przodu.

Jeszcze trochę.
Trochę więcej.

Całuję,
Słomka

32 komentarze:

  1. Protestuję przeciw niedoskonałości języka.
    I życzę dużo pozytywnej energii!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* Tego chyba potrzeba mi najbardziej.

      Usuń
    2. Wróciłam uściślić pierwsze zdanie - bo dotarło do mnie poniewczasie, że można je różnie rozumieć. Nie protestuję tu przeciw niedoskonałości języka jako takiej, lecz przeciw Twojej niesłusznej samokrytyce.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    3. W porządku, zrozumiałam to w ten dobry sposób, jak widać powyżej :)

      Ale trochę protestuję przeciwko niedoskonałości języka w ogóle.

      Usuń
  2. Ja bym powiedziała, że zrzucasz skórę :)
    Jak wąż, gdy stara skóra zaczyna być ciasna i niewygodna, pozbywa się jej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może tak, może to właśnie o to chodzi.
      Dzięki za tę myśl!

      Usuń
  3. Och Słomko, Słomko... przytulam mocno :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ty i niedoskonałość języka? I'm confused :)

    :* buziaki wsparcia *:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Walczę z nią, no.

      Dziękuję. Cieszę się, że przylecisz :)

      Usuń
  5. Niunia, co ja mogę powiedzieć? Ściskam mocno, MOCNO! :*** Pisz jeśli czegoś Ci trzeba :*

    OdpowiedzUsuń
  6. nie powiem zbyt wiele, bo bywam ostatnimi czasy bardzo speachless, ale, no...trzymaj się, moja Słomkini. wiosna idzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co ta miłość robi z ludźmi ;)

      :* Trzymam się.

      Usuń
  7. Słomczensik, będzie gites :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna piosenka. To tyle, mam nadzieję, że jednak nie będziesz się musiała czołgać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Spróbuję chociaż na czworakach.

      Cieszę się, że piosenka jest piękna.

      Usuń
  9. Wysyłam Ci kochana słoneczko i garść miłego piasku z muszelką z oceanu :)
    I ściskam mocno. Pamiętaj, że jest wiele osób, dla których jesteś bardzo bardzo ważna..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, postaram się.
      Dziękuję, Cat :*

      Usuń
  10. A pod tą notką, choć nigdy u Ciebie nie komentowałam, chciałabym się w końcu podpisać. Trafiłam na Twojego bloga przypadkiem z jakiegoś innego kosmetycznego, i ujął mnie Twój styl pisania. Twój blog to dla mnie pierwszy blog (około)kosmetyczny, na którym sprawdzam codziennie, czy coś nowego się pojawiło. Czyta się Ciebie z przyjemnością, i nawet kiedy z notek wieje smutek, którego przyczyny można się tylko domyślać (a bardzo lubię jak trzeba się domyslać, a co!) to czuję jakbym czytała dobrą książkę. Twoje operowanie słowem i poczucie humoru jest dla mnie mistrzowskie. Tyle :). Wyżyłam się i czekam na nowe notki, jakie by nie były. Natalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest mi zawsze tak bardzo miło, gdy moje "ciche" Czytelniczki nagle postanawiają się odezwać. :)

      Natalio, dziękuję Ci za te ciepłe słowa!

      Usuń
    2. BTW, jeśli kiedyś przyszłoby Ci do głowy założyć bloga literackiego to będę pierwszym wiernym czytelnikiem.

      Usuń
    3. Jeśli założę, to nie omieszkam poinformować :)

      Usuń
  11. Sama czekam.... niczym Feniks i liczę, że moja historia także zatoczy koło. Chciałabym.

    Ściskam :*
    Chciałam napisać więcej, ale moje zwoje mózgowe/szare komórki a raczej chyba cały mózg czuje się przytłoczony ciężką chmurą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że już wkrótce zaświeci nam (nam wszystkim!) słońce.

      Odściskuję :*

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...