niedziela, 20 stycznia 2013

A tę trawkę to skąd wytrzasnęłaś?

Jestem.
Choć myślami gdzie indziej.

Chyba naprawdę klimat się ociepla. Za oknem niby zima, a mimo to nadal pomykam wesoło w jesiennym płaszczu. Czy może to we mnie coś się gotuje?

Jesienny płaszczyk wprawia mnie w jesienny nastrój, dlatego dziś, 20 stycznia, przedstawiam Wam zebrę w jesiennym kamuflażu. Mało udanym, bo ubabranym żółtą farbą. Zebro, gdzieżeś ty bywała?

Ja nic. Trawkę skubałam.

Konstrukcja zebry jest prosta: najpierw baza w postaci dwóch warstw jednej z największych paskud w mojej kolekcji, czyli zgniłozielonego lakieru (z różowymi drobinkami) Ingrid Cosmetics 370. Wysuszone Insta Dri od Sally Hansen. Potem czerwone pasy z płytki Konad m69 oraz żółte mazy farbką akrylową. Utrwalone wysuszaczem Quick Dry z Golden Rose.

Paskuda.

Wiem, że to jeszcze pozostawia wiele do życzenia, ale pochwalcie mnie. Bo chciało mi się.
Razem z zebrą mówimy papa.

61 komentarzy:

  1. ja wiem, gdzie ta zebra była. przyszła podgryźć moje żonkile, bo zwiędły :(((

    zgniłek bardzo brzydki, ale czerwień go tutaj uratowała :]

    OdpowiedzUsuń
  2. Podobnego zgniłka mam z Glamour Nails i wbrew pozorom polubiłam go bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, widzisz Hexx, a to jest właśnie ten brzydal, o którym Ci mówiłam, gdy pokazywałaś tamtego wibosa. :)

      Usuń
    2. W takim razie skubaniec pełen emocji :D i choć nie sądziłam, że będzie dla mnie, to został i dzielnie trwa!

      Usuń
  3. paskuda nawet do polubienia :)
    czaję się na jakiś zielony zgniłkowaty lakier, bo nigdy nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam jakiś dziwny pociąg do rzeczy brzydkich.
      Swój do swego ciągnie, czy jakoś tak ;)

      Usuń
  4. ślicznie, mnie tam bardzo się podoba... ja lubię zgniłki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry, jesteśmy w tej samej drużynie :D

      Usuń
  5. zgniłki trzeba lubić, ja lubię podziwiać u kogoś, do mnie jakoś nie pasują ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nom, trzeba, trzeb.
      Trzeba to poczuć ;D

      Usuń
  6. Mnie się podoba.
    Zresztą, to nie jest zgniłek, bo ma kolor musztardy z Parczewa albo zabielanego sosu, na rumiano przysmażonych żeberkach, z małym dodatkiem kurkumy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...chyba mam problem z kalibracją komputera - albo wzroku, bo temu gościowi do trawki daleko^^

      Usuń
    2. Problemy to chyba masz z łaknieniem raczej ;)
      Z komputerem prawdopodobnie wszystko w najlepszym porządku.

      A ten gościu z trawką musiał mieć do czynienia - takie rzeczy to tylko po trawce ;>

      (PS Nikt tak nie opisuje kolorów jak Ty...)

      Usuń
    3. ...z dodatkiem jałowca jeszcze. Ten sos.

      ______


      No. Uspokoiłaś mnie :D

      ...ale pomysł podoba mi się poważnie.
      Wczoraj sama poszłam w spontan i utworzyłam takie właśnie dowolne paciajki na pazurze [dostałam sześciopak lakierów, jupijej, i każdy chciałam wypróbować] i nawet mi się to podobało. Dziś sfotografowałam nawet... patrzę: a tu SKÓRwKI!
      I dupa. Nie pokażę Wam swoich kwadratów :..[

      Usuń
    4. To jest niesamowite, że aparat widzi tyle rzeczy, których ja nie dostrzegam...

      Usuń
  7. Paskuda faktycznie paskudna, ale mani w całości prezentuje się niezwykle intrygująco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękować, ja byłam z siebie, nieskromnie mówiąc, dumna. :D

      Usuń
  8. Jesienna zebra - fajny pomysł! A te Twoje wzorki to mnie coraz bardziej nakręcają na zakup systemu Konad w sieci. Oglądałam kilka wzorników i cuda z nich można wyczarować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wątpię, że wyciągnęłabyś z nich jeszcze więcej wspaniałości :D

      Usuń
    2. Ciebie i tak nie przebiję ;) Ale fakt faktem, że już obczaiłam co gdzie i za ile :D Teraz tylko muszę zaczekać na wypłatę.

      Usuń
    3. Masz potencjał i nie próbuj mówić, że nie.

      Usuń
  9. Zebra zrobiła sobie dizajnerskie pasemka :) Ciekawie to wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak Zajęczakowi trawki to mi nie przypomina, ale prezentuje się ciekawie;)

    OdpowiedzUsuń
  11. zgniłek zgniłkiem, ale efekt bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kolorystyka zupełnie nie moja, ale wykonanie już jak najbardziej na tak! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja się pytam - gdzie ta trawka, hę?
    ten jasny jest tutaj jak ożywczy powiew - ratuje całą sytuację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żebym ja wiedziała, gdzie ta trawka, to już by mi było weselej :D

      Usuń
  14. Chwalę. Mnie się nie chce. Chodzę z gołymi pazurami :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapracowana kobieta >głaszcze<.

      Usuń
    2. Dziękuję, bardzo ostatnio potrzebuję głasków :)

      Usuń
  15. Słomkini jesteś miszczem* :))) chwalę cie i to bardzo:)) tez takie pasy chciałabym robić:))moje paznokcie wołają o pomste do nieba:( zwłaszcza że za tydzień studniówka i nic nie pomaga, żeli tez nie chce robić:( jestę* w kropce:((
    * cel zamierzony:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yay, jestę miszczęęę ;D

      To może po prostu ładnie je opiłuj i pociągnij czymś delikatnym. Jesteś ładną dziewczyną, to wystarczy :D

      Usuń
    2. :) juz je nawet sciełam:( a one mi się rozdwajają i krusza:) najszybciej to je wezmę i opiłuję i pomaluje czymś ciemnym:) i będzie git:) może potem pokaże efekty znecania sie nad pazurami:))

      Usuń
  16. Odpowiedzi
    1. A wiesz, że się nad tym zastanawiałam przy pisaniu. LOLO :)
      Ta zebra robi whasssup.

      Usuń
  17. Mi się szalenie podoba, coś innego, coś lekko zgniłego, coś na paznokciach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sądziłam, że ta dziwna zebra tak na Ciebie podziała :D

      Usuń
  18. Gratuluję, że Ci się chciało! Mi się nigdy nie chce, płytki leżą nieuzywane, ba! Zafoliowane nawet. Shame on me! :D

    OdpowiedzUsuń
  19. pomysł zebry ciekawy;) a takie ciapki żółte równie twarzowe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wiem, nie wiem, ostatnio jak miałam żółte na twarzy, to było niezadowolenie.

      Usuń
  20. Dobrze wygląda. Pomysłowe i ciekawe.

    No i chciało Ci się! ;-D

    OdpowiedzUsuń
  21. Ta zebra, to ewidentnie nie dba o linię i opycha się trawką wieczorem, tuż przed zachodem słońca. :> Stąd te złotawe i czerwone kolory pasów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy z zebrą trochę wspólnego. :>

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...