czwartek, 3 stycznia 2013

Sleek Solo: Supreme 3

Chciałabym malować więcej, ale ciągle coś mi przeszkadza. Albo wmawiam sobie, że coś mi przeszkadza. Mam kilka rzeczy w zapasie, jednak z biegiem czasu zaczynam dostrzegać w nich coraz więcej elementów, których wolałabym nie dostrzegać.
Waham się.

Tego brzydala Wam obiecałam - teraz nie ma zmiłuj...

Proszę  Państwa, makijaż numer trzy paletą Supreme:

Supreme brzydal.
 
Tym razem skupiłam się na zestawie zieleni i dorzuciłam (niepotrzebnie) trochę żółci.
Przygotowałam powiekę bazą Hean i jakimś cielistym dinozaurem z Avonu. Właściwie zawsze nazywam go dinozaurem, ale tak naprawdę ma wiele mówiącą nazwę Classic Canvas. Żeby powieka była jak płótno.

Pamiętam, że ktoś kiedyś dziwił się, po kiego grzyba jeszcze takiego cielaka dawać pod spód. Ano po takiego, żeby wyrównać koloryt powieki (to samo robimy podkładem czy pudrem na twarzy). Poza tym, a może przede wszystkim, na takiej "pudrowej" bazie sypkie cienie łatwiej ze sobą łączyć niż na nieco lepkim kremie. Naprawdę warto pamiętać o tym kroku. Zgodzicie się ze mną?

Środkowa czwórka + żółty bonus.
U góry: Bronx Back, P-Funk, Grand Master Flash
Na dole: Al Green, Delfonic

Najciemniejszym, brązowym cieniem (Bronx Black) zaznaczyłam załamanie i zewnętrzny kącik dolnej powieki. Pozostałe kolory rozłożyłam na górnej powiece - szłam sobie od zewnętrznego do wewnętrznego kącika - zaczynając od najciemniejszego cienia (Al Greena) i kończąc na ożywionych, o ile można je takimi nazwać, kolorach (P-Funk i Grand Master Flash). Przejścia łagodziłam najjaśniejszym odcieniem środkowej czwórki (Delfonic).
Delfonic przydał mi się też na dolnej powiece.

Brzydki brzydal.

Kreska? Oto jest pytanie. Jestem prawie pewna, że zrobiłam ją kredką Catrice Kajal Designer w odcieniu 100 Tropical Green, a potem przyklepałam cieniem, najprawdopodobniej Alem Greenem, bo za bardzo odstawała od brudnej reszty.

Tym razem znów obydwa.

I jeszcze cała twarz, choć może nie powinnam.

Ups.

I co Wy na to?
Lepiej pisać czy malować?

Zestawienie prezentuje się następująco: został nam już tylko jeden makijaż.
Będzie mało wyjściowy. Choć wiadomo: co kto lubi.

Mało zostało.

Swatche najbrzydszej ;) paletki Sleeka tutaj.
Pozostałe makijaże w zakładce Sleek Solo.

Do kolejnego!

76 komentarzy:

  1. siedzę i płaczę, bo mi nie do twarzy w zieleniach, a taki ładny ten Twój zieleń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojoj, nie chciałam.
      Ale jest tyle pięknych kolorów... na pewno w którymś z nich Ci do twarzy :D
      No i kto powiedział, że ja w tym wyglądam dobrze? ;P

      Usuń
    2. Ja! I powtarzam to za każdym razem - jesteś chyba jedyną osobą, którą "znam", która w zieleniach, takich zgniłych, wygląda naprawdę ładnie, a nie trupio :D

      Usuń
    3. Hm, to bardzo ciekawe.
      Ciekawe też, czy to samo byś powiedziała, widząc mnie na żywo.

      Nie mam oporów przed używaniem takich kolorów, ale wiesz, czasem człowiek nie ma oporów przed różnymi głupimi rzeczami ;)

      Usuń
    4. Myślę, że znajdę z jeden ;D
      Ja również potwierdzam, ładnie Ci w tych trupkach ze sleeka :)

      Usuń
    5. Na pewno nawet ze dwa ;)

      Dziękuję!

      Usuń
  2. Dobrze, że pokazałaś się cała. Poważnie, dużo lepiej wygląda w sensie uroku niż samo oko :P
    Ten kolor w wew. kąciku oka mi nie leży ale reszta robi wrażenie. Udane :)

    Co do cielaka, jeżeli cienie tego wymagają to jest dobrze mieć takowego pod ręką, ale wybieram z lenistwa takie, które tego nie wymagają. Czasami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lol, też nie wiem, czemu go tam dałam. Ale to są trudne kolory i cieszę się, że chociaż wyszło to, co wyszło.

      Ja mimo wszystko lubię posmarować cielakiem - najczęściej robię to palcem. To się doskonale sprawdza w pracy z "trudnymi" matami, po które bardzo lubię sięgać.

      Usuń
    2. "Trudnym" matom mówię nie :P ale tylko dlatego, że było mi dane poznać mat doskonały ;)))

      Pomimo, że kolory trudne, to w całościowym ujęciu wyglądasz ładnie. Co do żółtego, to ja mam jakiś uraz :P i mało gdzie podoba mi się ten kolor. Jest specyficzny.

      Usuń
    3. O. Które konkretnie masz na myśli? Bo nie kojarzę. :(

      Zgadzam się, specyficzny. I trudny. Trudno znaleźć właściwy odcień.

      Dziękuję!

      Usuń
    4. Maty Bikoru mam na myśli, że też nie pomyśleli aby więcej ich wydać w ciekawym zestawieniu :(

      Usuń
    5. Czyli jednak Bikor.
      Och, nie wyczymie kiedyś i se kupie.

      Faktycznie, oni tak jakoś w satynę i błysk poszli.

      Usuń
  3. Mimo tych żółto-błotnych odcieni całkiem całkiem.
    Słomko, jakie masz fajne sówki :>

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie tak źle jak to zapowiadałaś :) Podoba mi się, choć rzeczywiście ta żółć coś jakby nie z tej bajki, ale i tak jest fajnie. Czekam teraz na niewyjściowy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, na tych zdjęciach żółć wygląda paskudnie, i naprawdę szkoda, że ją dodałam, ale na żywo tak bardzo nie szpeciła. Trudno się mówi i maluje się dalej ;)

      Usuń
  5. Zieleni nie widzę, ale to pewnie wina monitoru. niemniej dla mnie zestaw bardzo udany, kojarzy mi się z taki budyniowym deserkiem z Campiny - waniliowo-czekoladowym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurza twarz, to nie wróży zbyt dobrze dla tego deserku, bo u mnie to są właśnie takie brudne i zgniłe zielenie. ;)

      Usuń
    2. U mnie piękny czekoladowy brąz i słoneczna, kukurydziano-waniliowa żółć :)
      I aż się głodna zrobiłam.

      Usuń
    3. Jakbym czytała o zupełnie innym makijażu ;)

      Usuń
  6. do mnie by nie pasowal, ale Tobie w nim b. ladnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja nie wiem,gdzie Ty widzisz brzydki makijaż. ja widzę ładny, pasujący do Ciebie maczek :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aha, też gruntuję powiekę cielaczkiem :)

      sówki <3

      Usuń
    2. Oj dziękuję, dziękuję. Po prostu nie umieściłabym go w swojej pierwszej 10. Choć nie uważam, że jest nieudany. Gdybym uważała, że jest beznadziejny, to na pewno by się tu nie pojawił ;)

      Piąteczka, myślę, że to bardzo pomocny krok w makijażu.

      Sóweńki. :) Jedyny sowi akcent w mojej biżuteryji.

      Usuń
  8. Nawet brzydka żółć nie zniszczy takiego makijażu :) Ty masz wprawną rękę Słomko :D

    OdpowiedzUsuń
  9. A czy żółć tutaj przeszkadza? JAk dla mnie jest bardziej niż OK. Jak mało kto potrafisz połączyć kolory, ktorych sama bym nie wykorzystała i wyczarować z nich coś fajnego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeszkadza mi, ale tylko na zdjęciach, bo tak jak mówię - na żywo w ogóle mnie nie drażniła. To pewnie kwestia oświetlenia i różnych takich fotograficznych rzeczy. ;)

      Cieszę się, że tak o mnie myślisz :*

      Usuń
  10. Makijaż mi się podoba,twoja buzia bardziej;-)paletka jakoś mnie nie porywa;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, mam na odwrót ;)

      Co do paletki - jest specyficzna, ma ryzykowne kolory, ale uważam, że skomponowano ją z głową.

      Usuń
  11. Mi się z tą żółcią podoba :) Super

    OdpowiedzUsuń
  12. Masz identyczne oczy jak moja koleżanka. Jak je zobaczyłam to byłam na 100% pewna, że to ona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? Mam eye twin? Ale fajno. Mogłabym ją pomalować ;)

      Usuń
  13. <3!!

    Nie powinnaś! Pozazdrościłam i poczułam zew wewnętrzny, motywujący do twórczości facjalnej :|

    Co Ciebie zaciekawiło w historii nudy, że chcesz ją przeczytać? A... Zresztą, pytanie retoryczne, nie sądzę, żeby chciało Ci się odpowiadać na takie pytania. Ale zobacz za to, jak dużo literek Ci zostawiłam!^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...ale po twarzy pisać?
      Chcesz zostać skrybą twarzowym, rozumiem*?

      ___________________

      *jak przetłumaczyć ludziom, żeby nie mówili "rozumię"?? ;_;

      Usuń
    2. ! Inspiruję !
      Świetnie.

      A widzisz, jednak odpowiem. No jak to co? Tytuł. Poza tym chciałabym sprawdzić, czy historia nudy jest nudna. ;)

      Coś mi się przypomniało.

      Usuń
    3. Pamiętam :D
      A pamiętasz:
      {facet przynosi nastoletniej córce coś, co trochę, acz niezupełnie przypomina plecak}
      - Ale taato, nie...
      - Tak. Załóż brzuch!
      - Nie tato, nie!!
      - Bez brzucha nie idziesz na imprezę i koniec!
      :D

      Usuń
    4. Tak, taaak.
      Uwielbiam ten film! :)

      Usuń
  14. wsio ładnie ale ten żółtek rzeczywiście jakiś taki niepoczebny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważaj, to może zostać opacznie zrozumiane... ;P

      Usuń
    2. Żółtex poczebny.
      Zdjęcie całej twarzy to uzasadnia - żółtek to taki promyk słomka.

      Usuń
  15. I pisać i malować!
    Żałuję, że się nie czuję (rym) w zieleniach. Bardzo podobają mi się takie zgniłki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okej!
      Ale za to masz świetne fuksjowe kreski ;)

      Usuń
    2. Już nie mam :( Po trzech tygodniach noszenia się złuszczyły.

      Usuń
  16. Oj, Słomkini.
    O, i znowu plagiat! Tym razem skopiowałaś barwy sikorki. :D I jeszcze nazwałaś te biedne ptaszyny brzydalami!
    Lubię Twoją radosną twórczość. Całkiem nieźle Ci to wychodzi.;)


    Ale co to za pytanie: pisać, czy malować? I pisać, i malować! Mam nadzieję, że obydwie czynności otwierają listę Twoich noworocznych postanowień. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ups, no to palnęłam.
      Muszę się teraz zrehabilitować. Może im sypnę ziarnem.

      Ech, moją listę otwiera coś zupełnie innego i o wiele bardziej deprymującego, niestety. :( Chociaż... może udało by się połączyć, ale jakoś nie mam odwagi.

      Usuń
    2. Obawiam się, że sikorki wolałyby słoninę albo inne sadło. :D

      Zmartwiłaś mnie nieco postanowieniami noworocznymi. Deprymujący otwieracze list nie brzmią zbyt wesoło. No chyba, że dumasz nad własnym kanałem na YT. ;)

      Usuń
    3. A to wybredne ptakulce. :P

      Haha, YT? Co to, to nie. ;) Lepiej panuję nad słowem pisanym.
      Muszę się ogarnąć finansowo - tylko tyle i aż tyle.

      Usuń
    4. Aaa, czyli jednak będzie książka! Mamy Cię, Słomkini! ;D

      Za wszystkie małe i duże postanowienia trzymam mocno kciuki! :*

      Usuń
    5. Hah, rozgryzłaś mnie.

      Dziękuję! :*
      Trzymajmy sobie nawzajem ;)

      Usuń
  17. Najbardziej podobaśnymisię z dotychczasowych Suprimów. Rzekłam i zdania nie zmienię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ktoś tu chyba lubi stonowane barwy :)

      Usuń
  18. troszkę smutny w porównaniu z poprzednikami, ale ma swój urok;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, taki szarugo-jesienny wyszedł.

      Usuń
  19. Jak dla mnie to możesz i malować i pisać w jakiejkolwiek kolejności chcesz:)oko jak zwykle bosskiieee:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, bo i tak zamierzam robić i jedno, i drugie. :)
      Dziękuję! :*

      Usuń
  20. Żółcie są jakieś nienoszalne. Istnieje w ogóle takie słowo? Chyba nie. Ale to nieważne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już istnieje.
      Żółcie, nooo. Trudna sprawa. Zdecydowanie dla wybranych.

      Usuń
  21. taki brzydki że aż zapiera dech w piersiach:)) śliczna ta kreseczka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właściwie tak o nim myślę: że on jest brzydki, ale nie obrzydliwy. Brzydota też ma swój urok.
      Dziękuję!

      Usuń
  22. Ale czerne oczy wyszły Ci przy tych "zgniłych" kolorach. Że też takimi brzydactwami makijaż ładny udało się zrobić, kto by pomyślał?:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, no kto by pomyślał ;)

      Wiesz, kiedyś myślałam, że mam czarne oczy. Pewnie dlatego, że "najpiękniejsze są oczy czarne". Na szczęście wyrosłam z tej piosenki. Na szczęście, bo oczy wyblakły.

      Usuń
  23. Mnie się podoba. Lubię taką kolorystykę. :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Makijaż spodobał mi się tak naprawdę dopiero na zdjęciu całej twarzy. Zadziwiająco twarzowe okazała się ta zgnilizna. ;) To znaczy: twarzowa dla Ciebie, rzecz jasna.
    Chociaż może rzeczywiście bez żółtego byłoby lepiej... :)
    Pisać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłoby lepiej - na zdjęciach.
      Lubię pierwsze zbliżenie, całą twarz - nieco mniej.

      Napisałam! :)

      Usuń
  25. kreska nadaje charakteru, te barwy wbrew pozorom fajnie podkreślają tęczówkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, bo moja tęczówka też trochę podgniła ;)

      Usuń
    2. Ja też mam zgniłe tęczówki, czy tam tęczowe zgniłki; jestem jak Słomkaa!^

      Usuń
    3. Ołje, "tęczowe zgniłki" to ja mogłabym mieć :D

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...