poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Project Rainbow: Krótka rozprawa między żołtkiem, białkiem i słomkiem

Kurza twarza. Żółty tydzień się kończy, a ja jeszcze nie dodałam lakieru!

Nadrabiam:

Pastele w modzie tera chyba?

Colour Alike 450 Drwiny z cytryny z kolekcji Wszystko gra! (8 ml/9,49 zł). Nie może się taki zdecydować, czy on chce być żółty czy biały. "Raczej bardziej żółty. Chociaż może trochę biały. Taki żółty rozbielony, o!".

Coś ty taka skwaszona?

Ha, ha, ale dowcip. Skwaszona jestem, bo mnie ten lakier nieprzeciętnie wkurzył. Pomalowałam kikuty wczoraj o 22, położyłam się jakieś dwie godziny po północy (paznokcie w nienaruszonym stanie, fakje!), a rano (7.30), co ja pacze na skorupie? Tadam... WZORKI!

Jeszcze weselej: o godzinie 9 udało mi się dołożyć kolejne małe wgniecenie, tym razem wykonane ostrym narzędziem (paznokciem). Po co? - ja się pytam.

Szlag by to! Dobrze, że nie widzicie prawej ręki...
(w cieniu)

- Aaaaa... bo tak.

Tośmy sobie podyskutowali. Bo to pastel. On musi być trudny i wredny. Inaczej zgnije.

Trudny jest.
(w słońcu)

Dziad z shimmerem!
Kupiłabym Seche Vite, ale się boję, że nie znajdziemy wspólnego języka. Poza tym trochę się spłukałam na inne pierdoły.

Grabia.


Rzadka świnia!
Pociągnęłam dwa razy po ceramidowej odżywce z Barbry. Niby wystarczyło, ale dla świętego spokoju przydałaby się jeszcze jedna warstwa, żeby ukryć to i owo. Ale sobie podarowałam. Uff, całe szczęście... Po nocy moje paznokcie wyglądałyby zapewne jak świeżo bieżnikowana opona.

Mimo wszystko warto było. Przede wszystkim dlatego, żeby usłyszeć od Seniorki: ale masz lakier, no super kolor.

Poza tym przypadkowe wzorki natchnęły mnie do ćwiczenia tych nieprzypadkowych (powiedzmy). Ale pokażę Wam tylko z daleka, bo się wstydzę.

Grabia wystrojona!

W sumie nie wiem czemu. Bez sensu się wstydzić.
Dobra, to macie serdecznego z bliska.

Ojej, ale nas tu dużo!

A teraz zacieram ukwiecone rączki. Nadchodzi zieleń, moje Panie! Będzie się działo.


***

Żółty tydzień oczywiście z okazji tęczowego rozpasania.

* Klik *

41 komentarzy:

  1. Kupić Seche i to jak najszybciej :D
    Kupisz i się w końcu spokojnie wyśpisz, bez obawy o pościelowe wzorki na pazurkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tova1, ale ja się boję gluta. Słyszałam, że potrafi ściągnąć lakier. A tego nie lubię tak samo, jak pościelowego zdobnictwa.

      Usuń
    2. Uwierz, warto spróbować ;) Chociażby po to, aby utrzeć nosa tym wszystkim dziadom, co nie zasychają samoczynnie i rano psują humor :D
      A tak będą wyglądały jak świeżo malowane. Wzorki? No way!

      Usuń
    3. Paramore, powinnaś pracować w reklamie :D Dobrze Ci idzie, prawie mnie przekonałaś :)

      Usuń
  2. O rany, jak ja nie cierpię tego wzorkowania pościelowego. Ale kolorek ładny i kwiatki urocze. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zielone Serduszko, dlatego ja wolę lakiery z drobinkami. Nawet gdy się coś odbije, to tak bardzo nie rzuca się w oczy. :)

      Usuń
  3. Kolor Barbary ładny. A Seche jest dobre i warto je mieć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko co mnie zachwyca, raz go miałam na pazurach i ten raz trochę mnie odstraszył.

      Usuń
  4. Dziad jeden. Bezczelny z tymi wzorkami. Dogadałby się z kilkoma dziadami w mojej kolekcji...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karotka, oj takich dziadów to Ci u nas pod dostatkiem...

      Usuń
  5. nie lubię żółci, ale ta jest całkiem przyjemna :) i flowerki są super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Simply, tak tylko piszesz, żeby mi nie było przykro ;P

      Usuń
    2. nieprawda! piszę, co myślę - serio, serio :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. No właśnie, Stri ma rację - miałyśmy zrobić zrzutę na tą mega wypasioną butlę :) A tak btw, kolor świetny. A i opony mają swój urok ;)

      Usuń
    2. Kat, hmmm mówisz... A oponki też?

      Usuń
    3. Oponki też - mówię z doświadczenia :D

      Usuń
  7. aż nabrałam smaka na kogel mogel :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie, ja tak samo :D

      Usuń
    2. Macie ochotę na kogel mogel?
      To zróbcie i dla mnie :P

      Usuń
  8. Kolor ładny, ale wzorki gratis mię się nie podobią :D A te kwiatki są śliczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zoila, kfiatulinki od Słominki :)
      (Oj, chyba pora na spanie).

      Usuń
  9. Nie ma się czego wstydzić, kwiatki ładne i dobrze robią. Paznokciom i oczom (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malowana Lalo, hehe, ładne kwiatki. Coś faktycznie ostatnio mnie wzięło.

      Usuń
  10. Ładny żółtek, szkoda, że takie rzeczy porobił;/ Kwiatuszki słodkie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. "Bo to pastel. On musi być trudny i wredny. Inaczej zgnije." - oj tak. Od miesiąca maluję pazury tylko pastelami i do szału doprowadza mnie ich smużenie, bąbelkowanie i nieskończenie długie schnięcie ale... pastele są takie ładne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdawe, gratuluję wytrwałości. Ja bym chyba nie dała rady.

      Usuń
    2. No właśnie... Pastele są fajne, ale czemu takie trudne w obsłudze? ;(

      Usuń
  12. Z moim zgnitym pastelem zużyłam pół butelki rozpuszczalnika do tapety (twarzowej) burżuja i się naklęłam i postanowiłam dać kopa ;)
    Zielone - masz rację, będzie się działo :D oko zaczynam na dniach, dziś grzeczna kreska, ale zielona jeaaaa :D

    Czekam na zieleń w Słomiastym wydaniu. Pamiętaj o karpiku :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzolls, oj oj! Ale chyba mu się należało.
      Ja na razie przemalowałam paznokcie.

      Pamiętam o karpiku :*

      Usuń
  13. Mam cościś podobnego kolorem z Wibo. Też cholerstwo nie wiadomo jak schnie.
    Tylko Twój tu wygląda bardziej bananowo... albo może mi się wydawa. Jutro sprawdzę raz jeszcze.

    A kwiatunie jak ładnie wyglądają, pasują do Słomkini :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zając, czekaj, czekaj, mówisz o Wibo 157? Bo ja go mam. Oj, bardzo lubię ten kolor, wyciapałam ponad pół butelki (co mi się rzadko zdarza), choć faktycznie jest bardzo upierdliwy. CA ma w sobie więcej żółtych tonów.

      Kwiatuszki Słomuszki :)

      Usuń
  14. Wiesz Słomko kwiatki bardzo mi się podobają, ale kolorek jakoś nie do końca ;-) Strasznie nie lubię wzorków pościelowych i niestety znam ten ból aż za dobrze. Pastele są beeeee. Właśnie w weekend kupiłam sobie całkiem ładnego wrzosa z nowości rimela, który podobno ma schnąć 60sek. Zobaczymy jak się będzie zachowywać ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vena, kolorek jest specyficzny. ;)
      Trzymam kciuki za wrzosa. Chociaż w te ich 60 sekund w ogóle nie wierzę.

      Usuń
  15. DLa mnie taki średniak. Ale z kwituszkami już ładnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kleo, tak, ja też mam innych ulubieńców. :)

      Usuń
  16. urocze te kwiatuszki! :) a Seche ja się boję.. miałam kilka nieudanych podejść i teraz się waham :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marti, aleś miała do nadrabiania! Dziękuję za wszystkie komentarze :*

      Tak, Seche budzi moje wątpliwości, zwłaszcza że teraz odkryłam jednego pana, który całkiem nieźle sobie radzi.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...